News // Najnowsze wiadomości ze świata muzyki

//News

Opole 2017: Doda i Cleo z Marylą Rodowicz!

Opole 2017 odbędzie się jesienią, potwierdził prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski. To kolejny zwrot w odniesieniu do ostatnich wydarzeń związany z organizacją tegorocznego festiwalu. Kiedy się on odbędzie?

54. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej 2017 w Opolu od kilkunastu dni wzbudza spore zamieszanie. Skandal wokół tegorocznego widowiska rozpoczął się od informacji w mediach o istnieniu tzw. "czarnej listy" artystów, którzy mieli mieć zakaz występu na muzycznym wydarzeniu. Wśród wykonawców miała znaleźć się Kayah, która często angażuje się w wydarzenia polityczno-społeczne, takie jak np. czarny protest kobiet. To miało nie spodobać się Jackowi Kurskiego, prezesowi TVP, który uniemożliwił artystce udział w tegorocznym festiwalu organizowanym przez Telewizję Polską. Pomimo nagrania Jacka Kurskiego z udziałem Maryli Rodowicz, którzy zdementowali istnienie jakiejkolwiek listy, środowisko muzyczne postanowiło masowo wycofywać się z udziału na festiwalu. Ze swojego jubileuszu zrezygnowała nawet sama Maryla Rodowicz, a wraz z nią kilku artystów, którzy mieli uświetnić wydarzenie.

Opole 2017: festiwal odbędzie się jesienią

Kontrowersje wokół festiwalu w Opolu wielokrotnie komentował prezydent miasta, Arkadiusz Wiśniewski, który proponował TVP różnego rodzaju rozwiązania problemu. W poniedziałek doszło do odwołania festiwalu w planowanych dniach 9-11 czerwca.

We wtorek zwołana została konferencja prasowa z udziałem Arkadiusza Wiśniewskiego. Polityk opowiedział o zamieszaniu i potwierdził, że 54. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu odbędzie się na jesieni.

"Nie mogłem pozwolić na nic innego, jak na wypowiedzenie umowy [z TVP - red.], co też uczyniłem. W tej chwili prawnicy będą przygotowywać pozew przeciwko Telewizji Polskiej o wielomilionowe odszkodowanie. Przygotowujemy również wydarzenia związane z Festiwalem Polskiej Piosenki na jesień, o czym już deklarowałem. O szczegółach będziemy informować w późniejszym terminie" - powiedział Arkadiusz Wiśniewski. "Czarne listy? Uważam, że to skandal, że o kulturze polskiej czy artystach mówi się w takim kontekście. Samo mówienie o tym pokazuje, jak fatalny jest klimat wokół festiwalu. Amfiteatr w Opolu jest świątynią polskiej muzyki, dlatego nie można wpuścić tam byle kogo. 54 lata to wielki dorobek polskiej kultury, więc wszyscy powinni o niego dbać, zwłaszcza telewizja publiczna, która ma misję" - dodał prezydent Opola.

Arkadiusz Wiśniewski przyznał, że telewizje zgłaszają swoje kandydatury do transmitowania festiwalu w Opolu. Prezydent Opola nie zdradził, jakie stacje zaoferowały współpracę. Przy okazji dodał, że zaprezentował TVP "odpowiedni scenariusz", jednak nie otrzymał odpowiedzi od stacji.

"W związku z tym, że Miasto jest właścicielem marki «Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej - Opole» informuję, że Opole jest gotowe przejąć rolę organizatora tego przedsięwzięcia" - pisał kilka dni temu Arkadiusz Wiśniewski na Facebooku. "Proponuję, by program festiwalu powstał w Akademii Polskiej Piosenki, w skład której wejdą przedstawiciele Miasta, Telewizji, artyści o uznanym dorobku, organizacje artystów, a także przedstawiciele publicznych i komercyjnych rozgłośni radiowych. Akademia zostanie powołana przy Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu. Scenariusze koncertów i umowy z artystami przygotowywać będzie Narodowe Centrum Polskiej Piosenki w Opolu. Po stronie TVP pozostanie produkcja telewizyjna. Telewizja zachowa także wpływy z reklam i dystrybucji biletów" - dodał prezydent miasta.

Skandal wokół festiwalu w Opolu ze swojej perspektywy skomentował też Jacek Kurski. W programie "Gość Wiadomości" prezes TVP wyznał, że całe zamieszanie to "niewybaczalny skandal".

"Okrył się hańbą Pan Prezydent, bo muzyka nie jest ani pisowska, ani platformerska. Jest po prostu polska. Kimkolwiek by nie był, jego obowiązkiem jest służyć polskiej kulturze i piosence" - powiedział Jacek Kurski. "Nastąpił brutalny atak na dobro publiczne, na Telewizję Polską i na polską kulturę. Nie można się na to godzić. Mam nadzieję, że obronimy polską piosenkę i nie pozwolimy jej upolityczniać" - dodał prezes TVP, dementując istnienie tzw. "czarnej listy".

//Zapisz się do newslettera

Znajdź nas na facebooku



//Miejsce na reklamę

Reklama

Nasi partnerzy i sponsorzy

Online: 0 osób / Odwiedziło nas: 26968 osób